Nowości
Stormcast Eternals Vandus Hammerhand
Stormcast Eternals Vandus Hammerhand
95,00 zł
szt.
Audiobook Scions of Elysia
Audiobook Scions of Elysia
42,00 zł
szt.
Książka Hallow Knights Plague Garden
Książka Hallow Knights Plague Garden
63,00 zł
szt.
White Dwarf June 2017
White Dwarf June 2017
30,00 zł
szt.
Thunder & Blood
Thunder & Blood
190,00 zł
szt.
Warhammer 40000 Command Dice
Warhammer 40000 Command Dice
48,00 zł
szt.
Index Xenos 2
Index Xenos 2
53,00 zł
szt.
Index Xenos 1
Index Xenos 1
53,00 zł
szt.
Warhammer 40000 Rulebook ( 8 edycja )
Warhammer 40000 Rulebook ( 8 edycja )
123,00 zł
szt.
Warhammer 40000 Dark Imperium
Warhammer 40000 Dark Imperium
361,00 zł
szt.
Index Chaos
Index Chaos
53,00 zł
Warhammer 40000 Combat Gauge
Warhammer 40000 Combat Gauge
23,00 zł
szt.
Index Imperium 2
Index Imperium 2
53,00 zł
szt.
Index Imperium 1
Index Imperium 1
53,00 zł
szt.
Książka Dark Imperium
Książka Dark Imperium
63,00 zł
szt.
Audiobook Champions of The Eternal War
Audiobook Champions of The Eternal War
42,00 zł
szt.
Warhammer 40000 Wound Trackers
Warhammer 40000 Wound Trackers
31,00 zł
szt.
Sector Imperialis Objectives
Sector Imperialis Objectives
76,00 zł
szt.
Stormcast Eternals Hammerstrike Brethren
Stormcast Eternals Hammerstrike Brethren
152,00 zł
szt.
Ironjawz Weirdnob Warband
Ironjawz Weirdnob Warband
152,00 zł
szt.
Battle Mat: Soulblight Necropolis
Battle Mat: Soulblight Necropolis
190,00 zł
szt.
Sigmarite Mausoleum
Sigmarite Mausoleum
190,00 zł
szt.
Książka The Eye of Medusa
Książka The Eye of Medusa
63,00 zł
szt.
Age of Sigmar Skirmish
Age of Sigmar Skirmish
21,00 zł
szt.
Produkt dnia
Warhammer 40000 Dark Imperium
Warhammer 40000 Dark Imperium
361,00 zł
szt.
Konkurs malarski Hussar 2016 0

Hussar 2016 – moja podróż sentymentalna przez hobby

 

Powieść w odcinkach

1. Pierwszy raz na Hussara pojechałem w 2013 roku. Oczywiście, że niczego ze sobą nie wziąłem, żadnej pracy, ani jednej figurki.

Czemu? Bo nie czułem się na siłach, zwątpiłem w siebie i niczego nie potrafiłem dokończyć. Czegokolwiek się dotknąłem nie podobało mi się i odstawiałem, by zabrać się za inny model, ale i ten kończył jak poprzednie. Po powrocie z Hussara 2013 byłem pełen energii, zapału, ale znów się poddałem. Wymówki same się znajdowały. Znacie to? Nie wiem jak to się stało, wiem natomiast dzięki komu stało się to, że zacząłem, na bazie poprzednich doświadczeń malarskich, znów malować. Tym razem już z mniejszymi przerwami. I tak już od prawie dwóch lat regularnie zażywam lek, jakim jest codzienna chwila przeznaczona na malowanie. Kiedyś, na blogu Massive Voodoo zobaczyłem napis: Everyday painting, wziąłem to motto, jako głos mistrza Oogway’a i zacząłem stosować się do tego wezwania i na tegorocznego Hussara (2016) udało mi się przywieźć trzy figurki (jednej nie zgłosiłem do konkursu, stała w gablotce pokazowej).

 Hussar 2016

Hussar 2016

 

2. Statuetka nie zawsze jest miarą wygranej

Z Hussara 2016 nie przywiozłem nagrody rzeczowej. Nie oszukuję się, moje prace były jeszcze za słabe, by sięgnąć po wyróżnienie, nie mówię tu o podium. Ale nie po trofea jechałem do Warszawy. Trzy lata temu miałem to szczęście, że poznałem wspaniałych ludzi. I tego roku znów mogłem ich spotkać, pogadać z nimi, posłuchać co mają do powiedzenia nie tylko w kontekście figurek.

Jak tutaj jestem, to wtrącę tylko małą dygresję. Wiecie, co jest świetne w takich konkursach jak np. Hussar? To, że nie każdy ma równe szanse, bo wiadomo, jedni malują od dziesięciu lat, inni od roku, ale piękne i motywujące powinno być to, że każdy zaczynał od tego samego poziomu.

 

3. Ścibor i spełnione marzenia

Jakieś dziesięć lat temu, gdy, zamiast ćwiczyć malowanie, przeglądałem galerie prac tych ludzi, których widzieliście wyżej na zdjęciach, natrafiłem na stronę Ścibora Teleszyńskiego. I wtedy do marzenia, by pojechać na Golden Demona doszły jeszcze dwa. Pierwsze, to spotkać Ścibora, drugie, by malować dla niego jego figurki. Drugie z tych dwóch spełniło się w te wakacje, a pierwsze na tegorocznym Hussarze, (więcej o tym będę jeszcze pisał nie raz, dziś tylko taka zajaweczka).

A na zakończenie tego wpisu heheszki i buziaczki.

Hussar 2016

Ulciowe buziaczki z Alicją malowaną przez samego Jesusa

 

P.S. Chciałbym, byśmy pamiętali też o tych, dzięki którym ten konkurs nie miałby racji bytu. Mowa tu o:

Januszu Rosłanie, który kolejny raz udźwignął ciężar organizacji i przygotowań. To Tytan, nie człowiek.

Sławku – Sławolu, którego oczy i kręgosłup pewnie jeszcze jakiś czas będą pamiętały Hussara. Dzięki Sławku za ekstraśnie zdjęcia.

Jurorach: Ańi, Jarkowi i Namelesowi – wiecie za co kochani.

Sponsorach, dzięki Waszej uprzejmości i hojności wygrani rozjechali się do domów z pełnymi rękoma.

 

Mariusz.

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl